yoozeq w snapszotach

4 mar 2008, wtorek

Rekursja

Kategoria wpisu: Codzienność, Komputery i Internet — yoozeq @ 0:30

Turbo Delphi mi się zachciało…
ZIP. W ZIPie ISO. W ISO instalator, będący w rzeczywistości archiwum SFX. Panowie z Borlanda, nie przeginacie czasem z tym pakowaniem?

A w ogóle cała ta durna procedura rejestracyjna… Za co lubię wolne oprogramowanie? Tam jak już się walczy, to z problemami technicznymi, co uczy i rozwija, a nie z durnymi wymysłami co do kluczy licencyjnych…
___

Yyy… czas? Aaa, to jest to, co kiedyś miałem, a teraz kompletnie nie wiem, skąd wziąć?

20 sie 2007, poniedziałek

Paranoja (czyli czemu w Turcji nie poczytacie yoozka)

Kategoria wpisu: Komputery i Internet — yoozeq @ 23:44

Jeśli na moim blogu istniałaby kategoria “Polityka” (kto wie, może kiedyś… w końcu jestem pełnoprawnym i - mam nadzieję - w miarę świadomym obywatelem i chciałbym też mieć wpływ na to, kto i na co wyda ponad 1/4 mojej pensji) to ten post by w niej wylądował.

Jest sobie pewien człowiek, Turek, nazwiskiem Adnan Oktar. W ogromnym skrócie (za Wikipedią): muzułmanin, żarliwy zwolennik kreacjonizmu, antysemita, autor wydanego z naruszeniem praw autorskich i rozesłanego do wielu uczelni, badaczy i instytutów naukowych Europy i USA Atlasu kreacjonizmu. Podejrzewany o pedofilię i przywództwo sekty pod przykrywką jednej z organizacji, jakie założył.
Człowiek ten, co nietrudno zgadnąć, przez wielu ludzi jest nielubiany. Ludzie ci niejednokrotnie dali temu wyraz - do czego mają moralne prawo - poprzez komentarze na różnych stronach internetowych.
Co w tym wszystkim niezwykłego? Ano to, że ów człowiek reaguje na te komentarze donosami do tureckich organów ścigania, które na jego wniosek ochoczo blokują lub ograniczają dostęp do kolejnych witryn. Cenzura w Turcji ma się, jak widać, nieźle.
WordPress.com zawiera, jak łatwo można sprawdzić, sporo stron na temat Adnana Oktara. Jednakże sąd turecki się nie szczypał i nie rozmieniał na drobne. Jako że administratorzy nie kwapili się do usłużnego usuwania niepochlebnych wypowiedzi (zapewne dlatego, że nie naruszały regulaminu WordPressa - wierzcie mi, reagują, sprawdzałem), zablokował Turkom dostęp do całej domeny wordpress.com, czyli odciął od miliona blogów w kilkudziesięciu językach.

Komentarz? Pierwsze słowo w tytule posta. Trzeba więcej?

6 lip 2007, piątek

Routery grają w ping-ponga

Kategoria wpisu: Komputery i Internet — yoozeq @ 12:54

Routery grają w ping-ponga
I tak dalej, póki TTL-u nie brakło…
(maszyna docelowa to stacja kliencka pewnej sieci - nazwijmy to - osiedlowej, prawdopodobnie wyłączona w momencie traceroute’owania)

26 cze 2007, wtorek

Zagadka czyli rekord świata

Kategoria wpisu: Komputery i Internet — yoozeq @ 12:16

Jak w prosty sposób zwolnić pół gigabajta RAMu?

Zamknij przeglądarkę.
firefox.exe zajmujący 460000KB pamięci

20 maj 2007, niedziela

Postanowiłem zostać bandytą

Kategoria wpisu: Komputery i Internet, Muzyka-film-książki, Przemyślenia — yoozeq @ 1:14

Niezbyt często wypowiadam się na tematy bieżące, ale rażąca głupota systemu prawnego w Polsce i pazerność instytucji z nazwy zajmujących się ochroną praw twórców (w Polsce FOTA i ZAIKS), tak naprawdę zajmujących się głownie zastraszaniem (zwykle niewinnych) ludzi doprowadzają mnie czasem do pasji.
(więcej…)

10 maj 2007, czwartek

Ludzie pytają

Kategoria wpisu: Komputery i Internet — yoozeq @ 21:00

Ludzie pytają o różne rzeczy wyszukiwarki internetowe. Oto kilka z haseł, które - ku mojemu czasem rozbawieniu a czasem zdziwieniu - przywiodły ich na stronę, którą macie przed oczami (więcej…)

27 kwi 2007, piątek

Alive!

Kategoria wpisu: Komputery i Internet, Pozostałe — yoozeq @ 11:51

Ktoś ostatnio skarżył się w rozżaleniu, że nie istnieje (tzn. że pewna wyszukiwarka nie znajduje niczego na jej temat)…
Niniejszym więc poprawiam to straszliwe niedociągnięcie i informuję: Wioletta Koperkiewicz żyje i ma się… no, powiedzmy, że zupełnie dobrze:*
Google - indeksuj!:P

17 kwi 2007, wtorek

Narzekania 0×01

Kategoria wpisu: Komputery i Internet — yoozeq @ 0:33

Nie było mnie online jakieś trzy dni. Czemu? Pomijając wszystkie inne okoliczności przyrody - Karol kupił sobie dysk. Spartycjonował. I tu się pojawił problem… Jak przenieść system z jednego dysku na drugi, jeśli oba dyski są dwuipółcalowe, ma się jedną przelotkę IDE<->USB a na dodatek partycje, które ma dotknąć operacja, są na NTFS-ie? Tak, nie mam zwyczajnie jak wpiąć obu naraz pod IDE do desktopa. Podpowiedź dodatkowa: Norton Ghost odpalony z płyty nie widzi napędów UMS (USB Mass Storage czyli wszelkiej maści pendrive’y oraz dyski wpięte przez wspomnianą wyżej przejściówkę).
Powtórka z historii: na dylematy i problemy z dyskami windowsowymi pomoże ci… Knoppix. Najnowsza wersja zawiera już sterowniki ntfs-3g, więc spokojnie zapisuje dane na partycjach NTFS.

Skutki uboczne? W Windows jak widać nie wszystko jest bezpośrednio w plikach. System po skopiowaniu wszystkich plików pod Knoppiksem na pierwszą partycję nowego dysku wprawdzie wstał i działa, ale wykazuje parę dziwnych objawów. Przy starcie czepiał się kilku nieprawidłowych ścieżek dostępu do programów, stąd nie wystartowało kilka narzędzi, w tym antywirus. Poza tym system przestał prawidłowo interpretować skróty w menu Start (te na samej górze, np. “E-mail”) oraz na pulpicie a we wszystkich podfolderach menu Start (oraz na pulpicie) wylazły z ukrycia pliki “desktop.ini”. Poza tym praktycznie wszystkie aplikacje w nim ukazują się jako nowo zainstalowane… Prawdopodobnie jeszcze trochę takich detali znajdę. I albo wykombinuję jakąś inną metodę sklonowania tej partycji, albo wreszcie zainstaluję system od nowa. A trzeba wam wiedzieć, że od 15 miesięcy lecę na fabrycznej instalacji IBM-owej. Tu jednak w oczach staje wizja własnoręcznie sporządzanego dysku systemowego, który odpala się nawet na VMware ale na laptopie coś niekoniecznie… ale o tym innym razem.

6 kwi 2007, piątek

Microsoft, za drzwi i bez ojca się nie pokazuj

Kategoria wpisu: Komputery i Internet — yoozeq @ 16:00

Po raz kolejny wzmacniam się w przekonaniu, że Windows XP będzie ostatnim systemem z Redmond, który będzie używany przeze mnie na mojej własnej, podstawowej maszynie, służącej mi na co dzień do pracy.
Wzmocnił mnie dość wydatnie artykuł pod sporo mówiącym tytułem “Analiza kosztów systemu ochrony treści Windows Vista”. W skróconym skrócie skrótu: system ochrony treści w Viście powoduje po pierwsze, że system jak na razie kompletnie nie nadaje się do odtwarzania wideo HD, po drugie nakłada idiotyczne wymagania na dostawców sprzętu i oprogramowania, po trzecie zużywa zasoby systemowe, po czwarte jest potencjalną furtką dla atakujących. A wszystko w imię interesów branży filmowej i muzycznej. I oczywiście koszt końcowy ponosi użytkownik.
Artykuł swoją droga polecam - jest długi, ale odechce się wam po nim najnowszego dziecka Billa G.
Gwoździem do trumny był ostatnio dla mnie nawet nie padnięty system na komputerze Wioli, ale znienawidzony przeze mnie podsystem sieciowy Windows - ze szczególnym uwzględnieniem usługi routingu (klasyk - workstacja XP jako router dla laptopa) oraz udostępniania plików. Jak wiadomo, jedno i drugie w XP chodzi jak chce. A już kompletnie rozwaliło mnie to, że połączenie ethernetowe między moim laptopem a desktopem Wioli działa… co drugi restart tegoż desktopa. I jak tu nie oszaleć?

***
Ja wiem, że wymowa mojego nicka może przysparzać trudności. Ale czytać Dżozeku to już lekka przesada. W związku z tym wyjaśniam wszystkim zainteresowanym, że czyta się go zgodnie z angielską fonetyką. Czyli tak jak polskie imię męskie. Czyli Józek.

18 lut 2007, niedziela

Zielono / czarno

Kategoria wpisu: Komputery i Internet — yoozeq @ 15:04

Przez parę dni miałem lekko zmieniony layout foobara, czyli wersję zniebieszczoną, bo zieleń mi się znudziła.
foo_niebieski.PNG
Stwierdziłem jednak, że jestem chyba stworzeniem zbyt ciepłolubnym jak na zimny błękit. Wróciłem do starego layoutu. Wygląda tak:
foo_zielony.PNG

PS. Tak, dobrze się wam zdaje, piszę o pierdołach i zajmuję się pierdołami zamiast zajmować się projektem.
PS2. Tak, wiem, że mam bardzo elegancką, czarną skórę na interfejsie systemu:) Tutaj jest możliwość jej pobrania i instrukcja instalacji. Polecam zwłaszcza w zestawieniu z całkowicie czarnym pulpitem, jeśli ktoś ma w zwyczaju spędzanie przy kompie w porywach do kilkunastu godzin na dobę, jak ja…

Następna strona »

Blog na WordPress.com.