Służba prasowa bloga yoozeq.wordpress.com poinformowała w dniu dzisiejszym o godzinie 18:20 o bezterminowym zawieszeniu prowadzenia bloga. Odmówiono przy tym komentarza i nie podano jakiegokolwiek uzasadnienia przyczyn tej decyzji.
___
Nie chce mi się. Nie mam czasu ani siły, o życiu wewnętrznym pisać tu nie będę z przyczyn, których nie mam zamiaru ani obowiązku tłumaczyć, techblogi niech piszą ci, którzy mają kiedy (jak ja im zazdroszczę czasu na gmeranie), całą resztę zostawmy. Może po prostu wyrosłem z pewnej konwencji, a nie skrystalizowała się jeszcze nowa.
Sensu kasowania nie widzę, zresztą nie robiłem tego nigdy. Najwyżej wszystko będzie się powoli przykrywało coraz większą warstwą cyfrowego kurzu.
Strona Kontakt działa i jest aktualna - w każdej sprawie prócz próśb o uzasadnienie mojej decyzji.
Pozdrawiam wszystkich czytelników stałych i niestałych - do przeczytania gdzieś, kiedyś, może.



Szkoda.. Bo ja lubię Cię czytać, Karolu mój :*
Komentarz autor Wiola — 20 sty 2008, niedziela @ 21:37
A co mi zależy, skomentuję.
Chciałem tylko powiedzieć, że przez ten czas przyzwyczaiłem się do czytania Twojego bloga i szkoda się tak robi, jak się okazuje, że zamykasz. Powodzenia w życiu, cokolwiek nie planujesz!
Komentarz autor Mateusz — 21 sty 2008, poniedziałek @ 0:55
Dziwi mnie to i nie dziwi. Czasem do blogowania jednak się wraca jak pokazują mi co niektóre przykłady. W każdym razie rozumiem decyzje. Zajrzyj do mnie czasem.
Komentarz autor Madzia — 21 sty 2008, poniedziałek @ 17:52
Dziękuję Ci Karolu za wszystkie słowa, które tu padły, za każdy przejaw ekshibicjonizmu emocjonalnego jak i za każdą niezrozumiałą, enigmatyczną notkę.
I chyba kończysz w najlepszym momencie.
Rozumiem i popieram Twoją decyzję w 100 procentach.
Trzym się, buźka w czółko :p.
PS. “Słucham?” “ja też”.
Komentarz autor Effciak — 21 sty 2008, poniedziałek @ 21:06
Ale do siebie Cię zapraszam- zajrzyj czasem. Ja jeszcze nie wyrosłam…
Komentarz autor nutka — 21 sty 2008, poniedziałek @ 22:02