yoozeq w snapszotach

6 sie 2007, poniedziałek

Zmęczenia

Kategoria wpisu: Bóg-wiara-kościół-Oaza, Codzienność — yoozeq @ 23:15

Zmęczenie w całej masie odsłon.

Karol - operator wałka/pędzla/szpachli, przerabiający brudnoszarą biel na fantazyjnie nazwane odcienie żółci i pomarańczy. Z różnymi efektami specjalnymi po drodze, z których najłagodniejszym było przypadkowe wymieszanie farb.

Karol - pracownik korporacyjny. Wstający koło szóstej rano, koło 22 walczący z klejącymi się oczami. Wyobrażacie sobie to? Ja jeszcze nie do końca, a to już stało się rzeczywistością.

Karol - trzykrotnie w tygodniowych odstępach dający się rozedrzeć na pół swojej dwoistej naturze.
Obraz i podobieństwo Boga, wprost wynikające z bycia dziełem Jego stworzenia i częścią mistycznego Ciała Chrystusa (tak, mówię o Kościele).
I permanentnie odzwierzęca część mnie. I nie tylko mnie.
Całość oprawiona w mgłę bieli, szorstkość czerni i ciepłe złoto.
Slideshow w głowie po chwilę obecną. Co dzień. W HD i w 7.1.
I wrażenie, że nieco ważnych rzeczy się gdzieś pogubiło w ciągu ostatnich paru miesięcy.

Karol - trzy spowiedzi w tygodniowych odstępach i dopiero trzecia uwieńczona mocnym postanowieniem poprawy. Proszący o modlitwę, żeby było jak najmocniejsze i jak najtrwalsze.

Karol - gotów podpisać się pod przeczytanym wczoraj “mnie to się nie podoba”. Układający sobie wzory ze słów, z Konnektowego notifiera, z nierozfoliowanego Tomorrow na stole i dziesiątek innych, drobnych rzeczy. Średnio zadowolony z obrazu klarującego się w wyniku tej układanki, bo trzeba wreszcie temu obrazowi spojrzeć w oczy. A Karol naprawdę nie lubi bawić się w chirurgię dusz bez znieczulenia.

Karol - człowiek lekko zmęczony i zmuszony do wyrywania momentów odpoczynku z bieżącej rzeczywistości. Bądź co bądź wakacje skończyły mu się dzisiaj.

{James Blunt - “You’re Beautiful” (live)} - wiadomo…

1 komentarz »

  1. Zmęczenie… Czasem też się nad tym zastanawiam. Z Biblii wynika, że nasze życie, nasza praca muszą być dla nas męczące, taka jest kara za grzech pierworodny.
    Pocieszające jest to, że na pewno odpoczniemy w niebie!
    Walka z grzechem, rodzi czasem większe zmęczenie niż nawet najcięższa praca. Na szczęście nasz grzech został już pokonany przez Jezusa, sami nie dalibyśmy mu rady. W trudnych chwilach przypominam sobie obietnicę Bożą dotyczącą pokus, które nas dotykają: 1 Kor 10,13.

    PS Witaj w rodzinie asseco ;)

    Komentarz autor PeTe — 7 sie 2007, wtorek @ 8:44

Wątek RSS dla komentarzy do tego wpisu. Adres TrackBack

Dodaj komentarz

Blog na WordPress.com.