yoozeq w snapszotach

13 lip 2007, piątek

Cud codzienny

Zaszufladkowany do: Bóg-wiara-kościół-Oaza, Codzienność — yoozeq @ 11:11

Byłem wczoraj w kościele. Na mszy.

To był zupełnie zwykły kościół parafialny w środku miasta. I zupełnie zwyczajna msza w środku tygodnia, w środku okresu zwykłego. Bez kazania, bez organisty, z księdzem, co śpiewał psalm, bo nie miał kto. Ze średnią wieku w ławkach mniej więcej na poziomie pięćdziesięciu paru.

I byłem na tej mszy świadkiem cudu.
Bóg, Stwórca wszechświata, Nieskończoność i Doskonałość – zamknął się w kawałku chleba eucharystycznego i przyszedł do mnie i kilkudziesięciu innych osób. Takich zupełnie zwykłych ludzi, którzy nie wyróżniali się niczym… poza może tym, że w środku tygodnia chciało im się zmoknąć i przyjść na Eucharystię.

Cudów się nieraz tak często dopraszamy, o cudach marzymy, o cuda się modlimy i błagamy… Cuda dzieją się codziennie. Pół godziny drogi pieszo od nas. Za darmo i bez abonamentu. Jezus zaprasza.

1 komentarz »

  1. No, od nas trochę dalej… 15 minut samochodem. Ale też z cudów korzystam :)

    Comment przez nutka — 17 lip 2007, wtorek @ 17:19 | Odpowiedź


Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. Adres TrackBack

Dodaj komentarz

Blog na WordPress.com.