yoozeq w snapszotach

22 maj 2007, wtorek

Do czwartku możemy być ugotowani

Kategoria wpisu: Przemyślenia — yoozeq @ 1:22

Wyłazi.
Wszystko.

Stara prawda, że do nowych związków wnosi się stare błędy.

Owszem… Wsparcie. Otwartość. Świadomość. Prawdomówność. Wola. Kierunek. Postanowienia… To wszystko jest ważne i potrzebne.

Tylko to wszystko nie zmienia kierunku dryfowania.

Módlcie się za nas.

20 maj 2007, niedziela

Postanowiłem zostać bandytą

Kategoria wpisu: Komputery i Internet, Muzyka-film-książki, Przemyślenia — yoozeq @ 1:14

Niezbyt często wypowiadam się na tematy bieżące, ale rażąca głupota systemu prawnego w Polsce i pazerność instytucji z nazwy zajmujących się ochroną praw twórców (w Polsce FOTA i ZAIKS), tak naprawdę zajmujących się głownie zastraszaniem (zwykle niewinnych) ludzi doprowadzają mnie czasem do pasji.
(więcej…)

17 maj 2007, czwartek

Piąta osiem

Kategoria wpisu: Codzienność — yoozeq @ 16:24

08

“Nawet, gdybym chciała być zazdrosna… cholera, nie potrafię! :)”

O piątej osiem usypiać w tramwaju z czystym sumieniem i świadomością, że ma się najbardziej złotą dziewczynę pod Słońcem - bezcenne
___

Za bramką po prawej… i jedno czeka na drugie…

Nie mam szczęścia

Kategoria wpisu: Bóg-wiara-kościół-Oaza, Przemyślenia — yoozeq @ 16:13

Nie mam szczęścia. Nie, to nie jest narzekanie i biadolenie, że nic mi się w życiu nie udało. Udało mi się całkiem sporo. Właśnie - już słyszę te obrażone głosy, które od lat powtarzały mi, że jestem fuksiarz, że wszystko w życiu przyszło mi z płatka i ogólnie o pechu to ja nie mam pojęcia, więc lepiej, żebym nie wygadywał głupot.
Nie mam szczęścia.
Ani pecha.
Ani żadne z was.

Powiedzmy to wprost: szczęście i pech nie istnieją.

Co istnieje w takim razie?
Pan Bóg. I Jego plan dla mojego życia. i Twojego, kimkolwiek jesteś Ty, czytający/a te słowa.
Wierzę w Boga, a nie w fuksa czy w pecha. Proste.
Jeśli coś mi się udaje, to to jest łaska.
Jesli nie, to też. Tyle, że trudniejsza do przyjęcia, bo mająca nauczyć mnie cierpliwości i pokory.
A o to, żeby nauczył mnie pokory, sam Go kiedyś poprosiłem.

Wiem, że każdego dnia moje życie może skończyć się szybko i gwałtownie, choćby pod kołami jakiegoś samochodu. Owszem, uważam tak przy przechodzeniu, jak i przebieganiu w miejscach niedozwolonych. Szanuję swoje życie, ale nie wpadam w niezdrową panikę nad nim.
A gdy jest burza, spokojnie oglądam ją przez otwarte okno. Lekkomyślnością byłoby najwyżej siedzenie na parapecie z nogami na zewnątrz. Wiem, że przez otwarte okno może mi wpaść piorun kulisty. Ufam Bogu. Po prostu. Zwyczajnie. Jeśli ma mnie zabić piorun, to i tak mnie zabije. Jeśli nie ma, to i tak nic mi nie zrobi.

Nie mam szczęścia. Mam coś stokroć ważniejszego - wiarę.

{Hey i Edyta Bartosiewicz - “Moja i twoja nadzieja”}

10 maj 2007, czwartek

Ludzie pytają

Kategoria wpisu: Komputery i Internet — yoozeq @ 21:00

Ludzie pytają o różne rzeczy wyszukiwarki internetowe. Oto kilka z haseł, które - ku mojemu czasem rozbawieniu a czasem zdziwieniu - przywiodły ich na stronę, którą macie przed oczami (więcej…)

1 maj 2007, wtorek

Miłość

Kategoria wpisu: Bóg-wiara-kościół-Oaza, Przemyślenia — yoozeq @ 23:26

Powstanie tego posta sprowokowała moja dyskusja w komentarzach z autorem tego wpisu, a w zasadzie postawione przez niego pytanie. (więcej…)

Cali.

Kategoria wpisu: Pozostałe — yoozeq @ 2:07

Jesteśmy cali.

I tym razem kolejność była poprawna - najpierw konkretne postanowienia, potem słowa.
I to nie byle jakie słowa.

Pierwszy raz w życiu przysiągłem coś Bogu.
I wytrwam. Tak mi dopomóż Panie Boże Wszechmogący.

{Bryan Adams - “Inside Out”}

***
Trzy litery nad moim światem? B-Ó-G a nie P-C-O…

Blog na WordPress.com.