Tak powoli - ich to boli,
szybcy w agonii chcą nas przegonić…
Ej, to ma sens w ogóle? Żegnam pośpiech czule (…)
Powoli w górę, w rytm lichych pociągnięć,
realnych osiągnięć nawiniętych na szpulę…
Czuję jak oni ku mnie - miliony dłoni z zamysłem by mój spokój odgonić,
Wydrzeć mi go ze skroni, umieścić mnie w chłamu toni…
Nie będę was gonił, dam spokój - downtempo, ja i lokum,
w prac toku wbrew prędkości wokół,
stojąc wokół cedeków od amoku pełnych,
na przekór prędkości wiernym…Pokahontaz - Za szybcy się wściekli
Bez komentarza. Bez dedykacji. Niech sobie każdy w tym tekście znajdzie, co chce.
Z ogłoszeń parafialnych: szczęka moja doprowadza mnie do pasji, bowiem postanowiła przypomnieć mi o swojej obecności tuż przed wyjazdem. Tak, jadę do Niemiec :D


